Sernik na zimno babci Helenki

DSC_0005

 

100_7253-001Zamarzył mi się sernik na zimno. Ale nie taki zwyczajny, a babciny. Ten sernik babcia robiła co roku na imieniny dziadzia. A że akurat w czerwcu więc sernik z truskawkami. Przepis wzięłam od mamy, mama z kolei od swojej mamy :) To jeden ze smaków dzieciństwa. Mama bardzo go lubi więc swego czasu często robiła go dla nas. Mamy czerwiec, za oknem upał, zapragnęłam zjeść sernik na zimno. Zrobiłam dwie wersje w przeciągu tygodnia. Tak się złożyło, że miałam pretekst by tak uczynić :) Jeden sernik bez truskawek, ale za to z rodzynkami i cytrynową galaretką, drugi natomiast z truskawkami. Jeden i drugi pyszny. Do wieczora nic nie zostało :) Na zachętę dodam, że jest szybki i prosty w wykonaniu. 

Składniki:

  • 70 dag sera białego półtłustego
  • 1 margaryna do pieczenia
  • 1 szklanka mleka (około 300 ml)
  • 6 jajek
  • 40 dag cukru pudru
  • 1 galaretka owocowa
  • 6 dag żelatyny
  • rodzynki/świeże owoce

Ser mielimy. W międzyczasie gotujemy mleko i rozpuszczamy w nim żelatynę. Margarynę ucieramy z cukrem pudrem. Stale ucierając dodajemy po trochu sera i żółtka aż powstanie pulchna masa. Ostudzone, ale wciąż płynne mleko wlewamy powoli do sera cały czas dokładnie mieszając. Na koniec dodajemy sztywno ubite białka. Masę serową przekładamy do tortownicy. 

Do masy serowej wciskamy opłukane truskawki w całości i wyrównujemy wierzch. Wierzch także możemy przyozdobić owocami. Na koniec sernik zalewamy galaretką (rozpuszczona nie w 500 a w 400 ml wody). W drugiej wersji sernik został po prostu posypany rodzynkami i także zalany galaretką. Ciasto wkładamy do lodówki. 

SMACZNEGO!

Sernik mandarynkowo-brzoskwiniowy z pomarańczą

Sernik mandarynkowo-brzoskwiniowy z pomarańczą

 

Każdy kęs tegoż sernika to bardzo przyjemne doznanie dla podniebienia. Dzięki mandarynkom sernik staje się soczysty, a sok z pomarańczy dodaje mu aromatu. Brzoskwinie i pomarańczowa galaretka wspaniale komponują się z całością. Z ciastem tym wiąże się pewna historia, a raczej mała klapa. Z okazji obiadu na który zaprosiłam mamę i teściów postanowiłam upiec coś fajnego. Padło na ten przepis. Jako, że za pieczenie zabrałam się późną porą wieczorową zwyczajnie zachciało mi się spać. Na 20 minut przed końcem pieczenia zasnęłam, uprzednio nastawiając sobie budzik. Obudziłam się o 5:30 lekko zaspana. Coś kołatało mi w głowie, że piekłam ciasto… Cóż, szybko oprzytomniałam i pobiegłam do kuchni. Sernik siedział oczywiście w piekarniku. Na szczęście nie spalił się a muszę tu dodać, że piekł się 3,5 godziny dłużej, niż powinien. Koniec końców ciasto podałam do kawy i nawet smakowało :) Musiałam tylko wyciąć mocno przypieczony, a raczej lekko zwęglony wierzch. Co dziwne spód i boki ciasta były zjadliwe i nawet ciekawie to wyszło :) Podsumowując trzeba naprawdę bardzo się postarać, by zepsuć to ciasto, jest niemal nie do zdarcia :) Za drugim razem jednak dopilnowałam i wiem już, jak powinien smakować. 

Składniki:

  • 30 dag mąki
  • 20 dag masła do ciasta
  • 10 dag cukru pudru
  • 1 płaska łyżeczka proszku do pieczenia
  • 1 jajo
  • 1 kg białego mielonego sera
  • 15 dag masła do sera
  • 15 dag cukru
  • 5 jaj
  • cukier waniliowy
  • sok i skórka otarta z jednej pomarańczy
  • 2 puszki mandarynek
  • 2 budynie waniliowe
  • puszka brzoskwiń
  • galaretka pomarańczowa

Wykonanie:

Z mąki, 20 dag masła, cukru pudru, jajka i proszku do pieczenia gnieciemy ciasto, zawijamy w folie i wkładamy do lodówki na 1 godzinę.

15 dag masła ucieramy z cukrem i cukrem waniliowym, dodajemy żółtka i następnie cały czas ucierając dodajemy sok i skórkę z pomarańczy a także po łyżce sera. Na koniec dodajemy budynie i dokładnie jeszcze raz ucieramy.

Z białek ubijamy pianę i łączymy z masą serową i odsączonymi mandarynkami delikatnie mieszając. Ciastem wylepiamy dno oraz boki kwadratowej formy. Na ciasto wykładamy masę serową i pieczemy w temperaturze 170 ºC przez 2 godziny.

Ciasto studzimy. Galaretkę rozpuszczamy w 1,5 szklanki wody. Brzoskwinie osączamy, kroimy w plasterki i wykładamy na wierzch brzoskwiniami. Całość zalewamy tężejącą galaretką i wkładamy do lodówki. 

SMACZNEGO!